Kto jest moim tatusiem?

Czy to ja jestem ojcem? Według statystyk to pytanie zadaje sobie coraz większa grupa mężczyzn. Amerykanizacja stylu życia, wolne związki, nastawienie na konsumpcjonizm- to wszystko wpływa negatywnie na życie rodzinne. Co raz częściej zdarza nam się być świadkiem zdrady i niewierności. Czy w obliczu takich faktów można być czegokolwiek pewnym?

Nic więc dziwnego, że coraz częściej jesteśmy świadkami kryzysu zaufania. Mężczyźni borykający się z problemem niepewnego ojcostwa szukają koła ratunkowego. Często okazuje się nim ustalenie ojcostwa. Można się spierać co do tego czy jest to dobre , czy też złe rozwiązanie, czy ma ono pozytywny, czy negatywny wpływ na odzyskanie równowagi w rodzinie, faktem jednak jest, że pojawiło się zapotrzebowanie na tego typu usługę. Okazuje się bowiem , że niepewność do biologicznego pokrewieństwa domniemanego ojca i dziecka ma destrukcyjny wpływ nie tylko na relacje pomiędzy partnerami ale także pomiędzy rodzicem i dzieckiem.

Laboratoria genetyczne starają się tak dostosować swoją ofertę tak , aby była ona jak najbardziej dostępna. Już teraz mamy możliwość wykonania testu DNA przy użyciu niestandardowego materiału takiego jak : włosy z cebulkami, zużyta chusteczka, guma do żucia czy szczoteczka do zębów. To co jeszcze do niedawna wydawało się niezwykle skomplikowane teraz staje się łatwe i szeroko dostępne. Tak właśnie jest w przypadku testów DNA. Już teraz, żeby go wykonać wystarczy pobrać wymaz z wewnętrznej strony policzka (standardowe źródło materiału do testu na ojcostwo), bądź też przesłać do laboratorium źródło niestandardowe (tzw. „mikroślady”), z którego możliwe jest wyizolowanie materiału genetycznego , a po kilku do kilkunastu dniach masz już całkowitą pewność!

0 Komentarzy

Komentarze zostały wyłączone.